Po raz pierwszy od zakończenia zimnej wojny Szwecja zdecydowała się na uruchomienie krajowych rezerw żywności. Inicjatywa obejmuje przede wszystkim magazyny zboża w północnych regionach kraju, a rząd przeznaczył na ten cel około 575 milionów koron szwedzkich (ponad 221 milionów złotych).
Decyzja ta stanowi odpowiedź na rosnące zagrożenie ze strony Rosji. Jak zaznaczają szwedzkie władze, utrzymanie zapasów zboża ma strategiczne znaczenie w sytuacjach kryzysowych, zwłaszcza w czasie wojny, gdy armia musi być w pełnej gotowości.
Pierwsze awaryjne magazyny zboża powstaną na północy kraju – w regionach Norrbotten, Västerbotten, Västernorrland i Jämtland, które w razie wojny mogą zostać odizolowane od południowej części Szwecji. Surowce będą przechowywane w tzw. magazynach roboczych, a przetarg na ich realizację już ogłoszono.
Jednocześnie Szwedzka Agencja ds. Ochrony Ludności przedstawiła obywatelom zalecenia dotyczące prywatnych zapasów żywności. Na liście rekomendowanych produktów znalazły się m.in. suszone mięso i ryby, dżemy, czekolada, mleko w proszku oraz herbatniki – wszystkie produkty o wysokiej kaloryczności i długim terminie przydatności.
Według rządowych wyliczeń każdy mieszkaniec Szwecji powinien mieć zapasy zapewniające 3 000 kalorii dziennie przez minimum trzy dni. Eksperci dodają, że przy odpowiednim zarządzaniu takimi zasobami, 95% populacji kraju mogłoby przetrwać nawet trzy miesiące bez ryzyka niedoborów żywieniowych.


